W ramach studium przypadku chciałbym opisać swoje perypetie z inwestowaniem na giełdzie GPW w certyfikaty strukturyzowane typu faktor banku Raiffeisen Centrobank AG z definicji bardziej bezpieczne niż np. certyfikaty knock-out ING Banku.
Na wstępie porównajmy właściwości obu certyfikatów.
Certyfikaty Raiffeisena:
Czas trwania: bezterminowo
Certyfikaty ING:
Działa do osiągnięcia poziomu knock-out (eliminuje certyfikat)
Generalnie bezpieczniejszy wydawał się certyfikat banku Raiffeisen więc zainwestowałem grubo ponad 10 000 zł w certyfikat na wzrost wartości ropy z dźwignią 4 - RCFL4OIL (AT0000A1NWT5).
W roku 2020 posiadałem ich około 17 000 po około 1 zł za sztukę.
21 kwietnia 2020 na ropie Brent na której notowaniach opierały się certyfikaty był dołek 19.65$ za baryłkę i później ropa już tylko rosła do 129,44$ 8 marca 2022.
Niestety nie rosły certyfikaty.
W dniu 5 sierpnia 2020 już po wzroście ceny do 45,34$ za baryłkę został opublikowany i przekazany do publicznej wiadomości komunikat że Certyfikaty faktorowe RCFL4OIL (AT0000A1NWT5) zostały wycofane z GPW i wykupione. Przyczyną wcześniejszego wykupu, była niby pełna utrata wartości certyfikatu, na skutek niekorzystnych zmian instrumentu bazowego tj. kontraktów terminowych na Brent Crude Oil. Kilka tygodni przed opublikowaniem komunikatu do dnia 4 września 2020 na GPW była możliwość dokonania transakcji sprzedaży certyfikatów. Przez cały ten okres były dostępne oferty kupna animatora, po cenie 0.01 PLN. Certyfikaty, które do dnia 4 września 2020 nie zostały sprzedane na GPW, podlegaly w dniu 10 września 2020 procedurze wcześniejszego wykupu, po cenie ustalonej 7 września 2020 tj. 0.006 PLN. Procedura była realizowana za pośrednictwem KDPW, nie wymagała odrębnej dyspozycji ze strony Inwestora.
Tak więc na konto wpłynęło mi 17000x 0,006 zł = 102 zł, z zainwestowanych 17 000 zł została stówa.
Dzisiaj próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki historycznej o notowaniach RCFL4OIL (AT0000A1NWT5). Zostały wykasowane ze stooq.pl, z oficjalnej strony emitenta raiffeisenzertifikate.at oraz z polskiej i austriackiej giełdy gpw.pl i wienerborse.at.
Nad artykułem znajduje się wykres notowań ropy Brent od 2020 roku do 2022 a jak to wyglądało z certyfikatem wg ceny wykupu 7 września 2020 roku kiedy to baryłka kosztowała już 42,02$ - dokładnie wykres odwrotny prowadzący do 0 zł (0,006 PLN)
Podsumowując unikajcie wszelkich instrumentów z dźwignią i w ogóle certyfikatów strukturyzowanych. Ich budowa daje zarobić emitentowi nigdy klientowi. Nawet gdyby udało Ci się kupić i w krótkim terminie zgodnie z trendem sprzedać to wiedz, że ktoś zostanie z wagonem certyfikatów których wartość zmierza do zera. Tę stratę poniesie osoba, która kupiła od Ciebie certyfikaty jako ostatnia, nigdy nie emitent. To nawet gorsze niż kasyno bo w kasynie przegrywasz sam a jak wygrywasz to traci kasyno. Tutaj bank emitent wymyślił sposób kiedy nigdy nie straci a wchodząc w to już podpisałeś kontrakt z diabłem i jedyne co możesz zrobić to oddać to kukułcze jajo jakim jest CFD Raiffeisena nieświadomemu inwestorowi z GPW. Na naszej giełdzie GPW certyfikaty te tylko z dodatkowymi numerami typu RCFL4OIL2,3,4,5 itd. dzisiaj już widzę nawet nr 9: RCFL4OIL9 - pojawiają się one i znikają jak grzyby po deszczu.
Jeszcze raz przestrzegam przed inwestowaniem a raczej spekulacją na certyfikatach strukturyzowanych Raiffeisen Centrobank AG i ING Bank Śląski. Może kiedyś TSUE się tym także zajmie i będzie lawina pozwów jak w przypadku kredytów frankowych.
Komunikat Raiffeisena:

To znany problem z CFD. Nie wyzerowało Tobie contango a efekt zmienności - volatility decay. Przy wahaniach ceny certyfikat obniża swoją cenę. Nawet jak ropa wraca do wzrostów to certyfikat już nie koniecznie.
Przykładowo:
Codzienny wzrost ceny ropy o 1% przez 5 dni: certyfikat zyskuje więcej niż 20% dzięki efektowi procentu składanego.
- Codzienny spadek ceny ropy o 1% przez 5 dni: certyfikat traci więcej niż 20% z powodu tego samego efektu.
- Naprzemienne zmiany ceny ropy (+1%, -1%) przez 5 dni: mimo że cena ropy wraca do punktu wyjścia, wartość certyfikatu może spaść z powodu efektu zmienności - volatility decay.
Do tego dochodzi animator który zazwyczaj śpi albo realizuje zlecenia jak mamy już stratę. Z resztą artykułu się zgadzam - ostatni gasi światło z potężną stratą i nie jest to wydawca CFD.
Jest jeszcze jedna rzecz. Te certyfikaty są codziennie zerowane. "Ze względu na mechanizm dźwigni i codziennego resetu, certyfikat ten jest bardziej odpowiedni dla inwestorów krótkoterminowych i wymaga aktywnego monitorowania rynku."