Faktoring we współczesnym obrocie gospodarczym odgrywa bardzo silną rolę.
Często traktuje się go po prostu jako receptę na wszelkie problemy związane z nierzetelnym partnerem czy kontrahentem biznesowym…
Faktoring z regresem, zwany również faktoringiem niepełnym, najogólniej mówiąc polega na przekazaniu wierzytelności, jednakże bez ryzyka związanego z ewentualną niewypłacalnością dłużnika. Natomiast faktoring pełny (czyli inaczej faktoring bez regresu) polega na tym, ze wraz z cesją (przejęciem) danej wierzytelności, na faktora przechodzi także ryzyko związane z niewypłacalnością dłużnika. W związku z tym, bez wątpienia różnica pomiędzy faktoringiem z regresem a faktoringiem bez regresu jest wyraźna i zasadnicza.
Warto przy tym zaznaczyć, że w przypadku faktoringu bez regresu ubezpieczyciel nie zawsze obejmuje ochroną odbiorców w sposób i w wysokości w jakiej oczekiwaliby tego sami przedsiębiorcy. Ponadto nie zawsze ochrona taka dotyczy długich terminów płatności bądź odbiorców z obszaru poza obszaru Wspólnoty Europejskiej, a także nie zawsze ochrona dotyczy niskich nominałów (czyli na przykład nominałów poniżej wartości faktury). Najogólniej mówiąc faktoring bez regresu może być bardzo korzystnym, wartym rozważenia rozwiązaniem finansowym dla przedsiębiorcy. Niewątpliwie fakt, że w ten sposób można po prostu „wyrzucić” poza aktualny bilans stan należności, jest argumentem przemawiającym na korzyść takiego rozwiązania. Jest to bowiem swego rodzaju zabieg, który pozwala również na znaczącą poprawę wizerunku przedsiębiorstwa (dość często korzystają z tej opcji spółki giełdowe).
Natomiast faktoring z regresem posiada inne zalety. Zasadniczo faktorzy prowadzą taką samą kontrolę kredytową, jak przy faktoringu bez regresu, minimalizując istotnie ryzyko ewentualnej nieściągalności należności, jednak nie obciążają przy tym klienta dodatkowymi opłatami z tytułu faktu przejęcia ryzyka. Poza tym same procedury są w przypadku takiego faktoringu mniej sformalizowane i rygorystyczne.